Dzień dobry, ulica Żelazna

0
711
żelazna

Dzisiaj trochę zapomniana, trochę zaniedbana, ale bardzo ciekawa ulica Żelazna. Rozpoczyna się przy placu Starynkiewicza i biegnie przez Wolę i Mirów aż do Nowolipia. Jej historia sięga XVII wieku. Nazwa została nadana w 1770 roku a pochodzi od nazwy karczmy, która się tu znajdowała.

Oprócz karczmy na Żelaznej stały w tym czasie dwa młyny, pałacyk, kilka dworków, murowanych domów i kamienic. W latach czterdziestych XIX wieku przecięły Żelazną tory kolei Warszawsko-Wiedeńskiej. Nastąpił też duży rozwój przemysłu. Powstały garbarnie, zakłady przemysłowe, fabryki metalowe. Działało też wiele browarów. Razem z rozwojem przemysłu przybywało też kamienic i zabudowa ulicy stawała się coraz bardziej zwarta.

W 1902 na rogu Żelaznej i Alei Jerozolimskich wybudowano Dworzec Kaliski zaprojektowany przez Józefa Hussa, a w 1908 ulicą poprowadzono linię tramwaju elektrycznego.  A co jest na Żelaznej teraz?  Jakie ślady dawnego przemysłu i historii Warszawy możemy tu znaleźć? Chodźcie na spacer.

Kto pomagał żydowskim dzieciom i gdzie odbył się pierwszy rodzinny poród?

Zaczniemy w zasadzie od końca, czyli od najwyższej numeracji. W kamienicy pod numerem 103 miały w czasie wojny swoją siedzibę specjalne jednostki SS, które kierowały akcją wysiedleńczą w getcie warszawskim w 1942 roku. Informuje o tym pamiątkowa tablica na ścianie kamienicy.

Kawałek dalej, przy skrzyżowaniu z ulicą Żytnią znajduje się pięknie odnowiony Pałacyk Bogusławskiego, który teraz jest domem generalnym Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi. Pałacyk powstał  w 1807 roku na miejscu istniejącego tu wcześniej budynku. W dwóch parterowych oficynach mieściły się kiedyś mieszkania, wozownia i stajnie. Stojąca na dziedzińcu rzeźba jest oryginalną rzeźbą z 1863 roku. W czasie wojny  mieszkające tu siostry zakonne pomagały żydowskimi dzieciom z pobliskiego getta.  Pałacyk uległ w czasie wojny zniszczeniu i został odbudowany w stylu klasycystycznym.

Na przeciwko pałacyku, pod numerem 90, znajduje się Położniczo – Ginekologiczny Szpital Specjalistyczny św. Zofii. To podobno najczęściej wybierany szpital o tym profilu w Warszawie. Szpital powstał w 1912 roku. To tu w 1992 roku odbył się pierwszy poród rodzinny w Polsce, szpital wprowadził też wiele innych nowatorskich rozwiązań. Dla mnie jest ważny jeszcze z jednego powodu – tu się urodziłam 🙂 I z tego, co wiem z opowiadanych mi przez mamę historii, wcale nie było tu tak luksusowo. Nie wiem, czy wiecie, ale w tych odległych czasach ojcowie nie mogli nawet odwiedzać swoich żon i nowo narodzonych dzieci. Dzięki uprzejmości położnej, lub za odpowiednią „opłatą” można było przekazać liścik do wyczekującego przed szpitalem taty. Zgadnijcie o co w takim liściku poprosiła moja mama. O sztućce! Tak, tak w szpitalu nie było odpowiedniej ilości noży i widelców, a obiad jakoś trzeba było zjeść.

Która kamienica przetrwała wojnę i gdzie można kupić pączki według przepisu sprzed 60. lat?

Na rogu Alei Solidarności i Żelaznej stoi przedwojenna kamienica, która przetrwała wojnę i nie została rozebrana w czasie powojennej odbudowy. Widać ją na zdjęciu, które dokumentuje przesiedlanie Żydów do getta w 1940 roku.

Jeśli zgłodnieliście lub po prostu macie ochotę na coś słodkiego, to przy skrzyżowaniu z ulicą Krochmalną znajduję się malutka Cukiernia Zosicz. Podobno ich receptury nie zmieniły się od sześćdziesięciu lat. Jeśli macie sentyment do takich oldskulowych miejsc, w których ciastka pakowane są w papier i przewiązywane sznurkiem, to zajrzyjcie tam koniecznie.

Czym jest czystość i co można usłyszeć na skrzyżowaniu Żelaznej i Chłodnej?

Dalej pod numerem 79 znajduje się Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna i nie było by w tym budynku absolutnie nic interesującego gdyby nie dwa znajdujące się na nim murale. Od strony Żelaznej niebieski mural „Czystość jest?” grupy Twożywo, który powstał w ramach programu „Inne miasto, inne życie” organizowanego przez Narodową Galerię Sztuki „Zachęta”, a dotyczącego przemian organizacji przestrzeni miast w krajach postsocjalistycznych. Drugi mural widoczny jest od ulicy Chłodnej a jego autorem jest pochodzący z Wenezueli artysta Statone.

Na skrzyżowaniu Chłodnej i Żelaznej znajduje się również instalacja artystyczna upamiętniająca kładkę łączącą dwie części warszawskiego getta. Składa się z dwóch par ponad dziesięciometrowych słupów ustawionych po obu stronach ulicy. Zostały one obłożone okładziną z brązu, który ma  przypominać drewniane belki mostu. Pomiędzy słupami rozpięto cztery światłowody o długości 27 metrów.  Wyznaczają one miejsce, w którym znajdował się podest i poręcze mostu.  Na dwóch słupach ustawionych po północnej stronie Chłodnej zamontowano stereoskopy, w których można obejrzeć trójwymiarowe zdjęcia mostu oraz usłyszeć dźwięki przejeżdżających tramwajów, tupot ludzkich stóp na schodach mostu i śpiew żydowskiego kantora.

Po drugiej stronie ulicy Chłodnej stoi nowoczesny, 5-piętrowy budynek z półkolistym narożnikiem i półcieniami z kolumnami  wzniesiony tuz przed wojną. W konstrukcji tego budynku zastosowano specjalną budowę stropu, co pozwoliło na zaprojektowanie w wewnątrz większych pomieszczeń. W czasie II wojny światowej w kamienicy znajdował się posterunek żandarmerii niemieckiej tzw. Nordwache, który w czasie powstania warszawskiego  został zdobyty  przez żołnierzy z batalionu Chrobry.  Na chodniku przy dawnym wejściu do Nordwache, umieszczono obrys znajdującego się w tym miejscu niemieckiego bunkra.

Niedaleko tego miejsca znajduje się jeszcze jedna nietypowa instalacja artystyczna, czyli Dom Kereta o którym pisałam tu.

Gdzie było Muzeum Techniki i dlaczego na kamienicy nie ma balkonów?

Tuż przed ulicą Grzybowską możemy zobaczyć zniszczone i opustoszałe pozostałości po dawnej Fabryce Wyrobów Żelaznych Duschik i Szolce. Brama prowadząca na teren tej powstałej w XIX wieku fabryki stała się później jedną z bram prowadzących do warszawskiego getta. Zarówno brama i otaczający ją mur zostały odrestaurowane, a na opustoszałej działce ma podobno stanąć wieżowiec.

W podwórku budynku mieszkalno-biurowego pod numerem 57 znajdują się zabezpieczone szklanym dachem fragmenty budynku dawnej synagogi założonej w 1864 roku, a w czasie wojny zamienionej przez Niemców w magazyn drewna. Po wojnie w budynku działał warsztat mechaniczny.

Kawałek dalej, po prawej stronie widać wielką budowę. To teren dawnych Zakładów Platerniczych Norblinów. Warszawskiej firmy założonej w 1820 roku, która stała się jednym z największych polskich przedsiębiorstw metalowych. Robiono tu świeczniki, wazony, ozdoby stołowe i sprzęt do gotowania. Po wojnie prowizorycznie odremontowany zakład wznowił produkcję. Fabryka ostatecznie została zamknięta w latach osiemdziesiątych. Swoją siedzibę miał tu oddział Muzeum Techniki oraz Teatr Scena Prezentacje. Jeszcze do niedawna odbywał się tu również cyklicznie BioBazar przeniesiony teraz na ulicę Wołoską. Wkrótce ma tu powstać kompleks budynków Art Norblin z ogólnodostępnym pasażem dla pieszych.

I na sam koniec ogromna kamienica Krongolda pod numerem 24a (przy Złotej). Wzniesiona  została pod koniec XIX wieku a ozdobna attyka na szczycie zachowała się do tej pory.  Na niższych piętrach kamienicy znajdowały się mieszkania przeznaczone dla lepiej sytuowanych mieszkańców, były większe i  posiadały osobną, zdobioną marmurami klatkę schodową. Mieszkania na wyższych piętrach były mniejsze, wchodziło się do nich poprzez klatkę schodową z dębowymi schodami. Po wojnie kamienica została odbudowana, jednak z elewacji frontowej zbito wszystkie detale i zdobienia, zachowując jedynie attykę. Usunięto też balkony i ozdobną kutą bramę. W 2003 roku eksmitowano mieszkańców. Kamienica ma zostać przebudowana na luksusowy apartamentowiec z parkingiem podziemnym.

Mam nadzieję, że podobał Wam się nasz wirtualny spacer. A może w nadchodzący weekend wybierzecie się na Żelazną? Moim zdaniem to jedna z tych ulic, która najlepiej oddaje klimat Warszawy.

 

 

 

 

 

 

 

 

Uważasz, że to, co robimy jest wartościowe? Chcesz więcej?
Bardzo się cieszymy, bo robimy to właśnie dla Ciebie. Możemy powiadamiać Cię o nowościach na blogu. Żadnego spamu ani lania wody. Tylko nejciekawsze artykuły z danego tygodnia. 
Twój adres email jest u nas bezpieczny, a z listy powiadomień możesz się wypisać w każdej chwili.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here