co robic w grudniu

Jesienna słota? Tak kochani, mechanizm to znany, że kiedy nam smutno, kiedy nam zimno i ciemno (jak na przykład teraz w listopadzie), chce się słodkiego, chce się kolorów i chce się od czasu do czasu zaszaleć kalorycznie. W końcu zimowa izolacja naszych cienkich po upalnym lecie ciałek sama się nie zrobi! A jakże!

Z pomocą przychodzi nam totalnie kaloryczny, ale i bajkowy Warszawski Lukier, mała cukiernio-kawiarnia w Śródmieściu. Wszystkich, których od zawsze męczy trudny wybór, co wybrać: koktajl, ciastko, lody, czekoladę czy bitą śmietanę – uspokajam. Tu nie musicie wybierać. Dostaniecie wszystko na raz! 🙂

Raz a dobrze

To, co widzicie wyżej, to nie koktajl. To nie shake. To „freakshake”, na którego składają się lody, mleko, donut, bita śmietana i dodatki. Ten akurat, to snickers. Jest jeszcze opcja czekoladowa, truskawkowa, banan+oreo, kokos+czekolada i aktualne wariacje tygodnia. Jeśli zamierzacie przyoszczędzić na słodyczach w danym tygodniu, to z Warszawskim Lukrem jest to zupełnie realne. Zamawiacie taki freakshake (jego koszt to 22-25 zł) i macie prawie pewność, że przez cały tydzień nie będzie się Wam chciało już słodkiego. Ja tak miałam 🙂

Najedz się jak bąk, ale poczuj, że fruwasz

Przestrzeń w Warszawskim Lukrze jest zestawieniem kontrastów. W pierwszej sali jest różowo. To już wiecie, ale nie wiecie, że w drugiej sali znajdują się najprawdziwsze podwieszane do sufitu ławko-huśtawki. Siedzisz sobie, pałaszujesz największy deser świata i… fruwasz. Ciekawe to było doświadczenie, choć z każdym kolejnym łykiem nabierałam wątpliwości, czy aby na pewno ławeczka wytrzyma. Wytrzymała 😉

Co fajne, a co można ulepszyć?

Takie miejsca, jak i desery pamięta się na zawsze. Z pewnością freakshaki mają swój charakter i są przepyszne. Mi jednak osobiście zabrakło tu trochę tej „warszawskości”, którą „Lukier” ma w nazwie. W menu jest dużo nawiązań do amerykańskich składników: donut, snickers, popcorn. A co z warszawskimi ciastkami? Wuzetka, Zygmuntówka? Warszawski Lukrze! Zadziałacie w ten deseń, a przyjeżdżamy od razu 🙂

Warszawski Lukier
ul. Hoża 5/7
Warszawa

Uważasz, że to, co robimy jest wartościowe? Chcesz więcej?
Bardzo się cieszymy, bo robimy to właśnie dla Ciebie. Możemy powiadamiać Cię o nowościach na blogu. Żadnego spamu ani lania wody. Tylko nejciekawsze artykuły z danego tygodnia. 
Twój adres email jest u nas bezpieczny, a z listy powiadomień możesz się wypisać w każdej chwili.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here