Niezapomniany Żołnierz Nieznany – czyli o Grobie Nieznanego Żołnierza

1
97

Przy okazji obchodzonego w 2018 roku 100-lecia niepodległości warto wspomnieć ważne miejsca, obiekty historyczne i zabytki kulturowe, które wiążą się bezpośrednio z tym wydarzeniem. Jednym z najważniejszych jest na pewno Grób Nieznanego Żołnierza usytuowany na Placu Piłsudskiego. Zarówno miejsce jak i ten pomnik mają bardzo bogatą słodko-gorzką historię, która pięknie obrazuje historię Polski i Warszawy.

Historia Grobu Nieznanego Żołnierza jest bezpośrednio związana z odzyskaniem niepodległości – zostało to okupione śmiercią wielu ludzi, walczących o jej odzyskanie w wielu armiach najróżniejszych krajów, walczący w ich wojnie, choć tak naprawdę wszyscy dążący do odzyskania przez swoje państwo wolności.

Rozmach I wojny światowej oraz rewolucja technologiczna i korzystanie z broni masowego rażenia spowodowały, że wielu żołnierzy nie udało się zidentyfikować czy nawet odnaleźć. Powstał więc pomysł by w jakich sposób uczcić ich bohaterstwo i poświęcenie ich uczcić. Pierwszy grób powstał w 1920 roku w Wielkiej Brytanii, a kilka miesięcy później Łuk Triumfalny we Francji. Inicjatywa przyjęła się również w obudowującej się Polsce. Tu sytuacja była jednak trochę bardziej skomplikowana. Priorytetem było poskładanie państwa polskiego z trzech różnych zaborów, ustabilizowanie sytuacji na granicach, czy stworzenie warunków do nauki i pracy dla rodaków. Nie było to wszystko łatwe i te główne sprawy zajmowały głowy rządzących. Mimo to w 1921 r. z inicjatywy Komitetu Uczczenia Poległych 1914-1921, podjęto próbę zbudowania pomnika w katedrze św. Jana, to ostatecznie nie próba ta nie powiodła się.

Zupełnie spontanicznie rankiem 2 grudnia 1924 pod pomnik ks. Józefa Poniatowskiego (stojący wówczas na placu dzisiejszym Piłsudskiego) zajechała ciężarówka. Zniesiono z niej płytę z piaskowca i złożono przed cokołem pomnika. Widniały na niej słowa – Nieznanemu Żołnierzowi, poległemu za Ojczyznę.

Nieznany pozostawał fundator płyty. Teorie były różne. Między innymi przypisywano to Ignacemu Paderewskiemu. Była to na pewno inicjatywa, która przywróciła nadzieje na powstanie pomnika. Na ten temat pojawiały się nawet w prasie wierszyki:

„Warszawa, a z nią cała Polska pyta –
– skąd się wzięła kamienna u stóp płyta
Któż na grób Nieznanego złożył ją Żołnierza
Ten siak, a ten znów owak rzecz drugiemu zwierza
[…]
Aby zbudzić niewdzięczne wasze serce
i by Żołnierz Nieznany, dotąd w poniewierce
miał wreszcie grób, na który czeka już lat cztery
przynoszę wam ten kamień z dna rzeki Elstery!

Koniec końców grobowiec powstał w środkowych arkadach stojącego wtedy na placu Saskim – Pałacu Saskiego. 2 Listopada 1925 roku uroczyście pochowano w nim szczątki żołnierza z Cmentarza Obrońców Lwowa. Spoczęły one pod płytą z napisem „Tu leży żołnierz Polski poległy za ojczyznę”. Cmentarz Obrońców Lwowa wybrany został w wyniku losowania w Ministerstwie Spraw Wojskowych w Warszawie. Wyboru zwłok, z kolei, dokonała Pani Jadwiga Zarugiewiczowa, matka jednego z bohaterów, którego ciała nie można było zidentyfikować.

Kolejnym krokiem było przewiezienie zwłok w dniach 30-31 października specjalnym pociągiem. Wszystko to, w niezwykle uroczystej atmosferze. Na całej trasie przejazdu zbierali się ludzie, modlili, grały orkiestry żałobne. Gdy trumna dotarła na Dworzec Główny, została poświęcona, uroczyście przejęta oraz przewieziona lawetą armatnią ciągniętą przez 6 koni do Kościoła św. Jana, gdzie odprawiono nabożeństwo, w czasie którego ksiądz Antoni Szlagowski wygłosił patriotyczną homilię: „Kim jesteś ty? Nie wiem. Gdzie dom twój rodzinny? Nie wiem. Kto twoi rodzice? Nie wiem i wiedzieć nie chcę i wiedzieć nie będę, aż do dnia sądnego. Wielkość twoja w tem, żeś nieznany”. Następnie trumna z ciałem została przetransportowana na Plac Saski. O godzinie 13 zabiły dzwony i ciało spoczęło w grobowcu zaprojektowanym przez Stanisława Ostrowskiego. Płyta otoczona jest urnami z ziemią z 14 pól bitewnych. Na koniec prezydent Stanisław Wojciechowski zapalił wieczny ogień w centralnym zniczu i złożył pierwszy wieniec. Od tego dnia miejsce to stało się symbolem walki narodowowyzwoleńczej zwieńczonej odzyskaniem niepodległości.

Wracając jeszcze na chwilę do architektury samego pomnika. W centrum, w trzech środkowych arkadach umieszczono grobowiec, przy którym dzień i noc czuwa Reprezentacyjna Warta Honorowa. Na kolumnach arkad z każdej strony widnieją tablice z bitwami i miejscami, w których Polacy w taki czy inny sposób walczyli i oddawali życie za ojczyznę. Od frontu na dwóch środkowych kolumnach widnieją wyrzeźbione krzyże ze skrzydłami husarskimi. Z tyłu z kolei, od strony Ogrodu Saskiego mamy Krzyż Virtuti Militari, Krzyż Grunwaldu i Krzyż Walecznych patrząc od lewej strony. Także od tej strony grób zamknięty jest ozdobnymi kratami. Dookoła płyty nagrobnej ustawione są, wspomniane już czarne kotły z ziemią z pól bitewnych. Po środku płonie też wspomniany już wieczny znicz.

W 1944 roku Pałac Saski został wysadzony w powietrze, przy drugiej eksplozji górne kolumny zwaliły się na płytę nagrobną, jednak szczęśliwie całość nie uległa zniszczeniu. Warto wspomnieć jeszcze, że zabudowa tego Pomnika wyglądała inaczej niż dziś. Po wojnie bardzo szybko zabrano się za oczyszczanie terenu i planowanie odbudowy pomnika. Odsłonięto go 8 maja 1946 roku. Jednak trudno było na nim znaleźć niewygodne dla władzy tablice (np. o Katyniu). Dodano je dopiero w latach 90-tych

Dziś to miejsce niezwykle ważne, związane nierozerwalnie z naszą historią, a także nieodłączny punkt wszystkich wycieczek do Warszawy. Z pewnością warto je odwiedzić raz na jakiś czas – do czego serdecznie zachęcamy.

Poniżej zdjęcia z dekoracji pomnika tuż przed uroczystościami obchodów 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę.

Kamila

Uważasz, że to, co robimy jest wartościowe? Chcesz więcej?
Bardzo się cieszymy, bo robimy to właśnie dla Ciebie. Możemy powiadamiać Cię o nowościach na blogu. Żadnego spamu ani lania wody. Tylko nejciekawsze artykuły z danego tygodnia. 
Twój adres email jest u nas bezpieczny, a z listy powiadomień możesz się wypisać w każdej chwili.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here