Warszawa w alternatywnej rzeczywistości Netflixa – 1983

0
410

Zaledwie dwa tygodnie temu miał swoją premierę pierwszy, polski serial Netflixa, 1983. Akcja serialu dzieje się głównie w 2003 roku, ale nie jest to Polska, jaką znamy sprzed piętnastu lat. W serialu w 2003 roku komunizm trwa nadal, a żelazna kurtyna nigdy nie upadła. Koncepcja o tyle ciekawa, co przerażająca, mając na uwadze, że właśnie dziś, w rocznicę ogłoszenia stanu wojennego, wspomnienia tamtych czasów wydają się jeszcze żywsze niż na co dzień.

Wielu krytyków wypowiadało się już na temat scenariusza, dialogów i reżyserii. Można mieć mieszane uczucia. Ja również takie miałam oglądając kilka pierwszych odcinków serii. Bardzo mnie jednak pociągnął wątek Warszawy pokazanej na naprawdę przepięknie zrobionych zdjęciach. Czasem jest to Warszawa znana i lubiana, niekiedy jednak Warszawa przerażająca. Zapraszam na spacer.

Przystanek Pierwszy – Wydział Prawa UW / Biblioteka Narodowa

Totalitarne godło z orłem bez korony, propagandowe hasła przed budynkiem. Te niby minimalne elementy scenografii świetnie wkomponowały się w olbrzymie i trochę straszne gmaszysko Biblioteki Narodowej. To tu główny bohater, Kajetan Skowron, zdaje swój egzamin przed władzami uczelni, tu też widzimy zmywane z szyby hasła walczącego podziemia – Lekkiej Brygady. Nie wiem, jak na Was, ale na mnie takie obrazki działają przerażająco.

Przystanek Drugi – Mały Sajgon – Most Poniatowskiego

Pod Mostem Poniatowskiego znajduje się pełna kontrastów dzielnica wietnamska – Mały Sajgon. Tu kolor i zabawa miesza się z mrokiem i niepokojem. Dzielnica ta, w przeciwieństwie do autentycznego Mostu obecnie, jest pełna życia, gwaru i ma swój niesamowity klimat. Chcielibyście, aby tak właśnie wyglądało życie pod „Poniatem”, czy wolicie bardziej elegancką wersję (zobacz tu)?

Przystanek trzeci – Siedziba Lekkiej Brygady – Stadion Skry

Lekka Brygada, organizacja podziemia właśnie tu ma swoją kwaterę główną. Już w pierwszym odcinku jest kilka ujęć naszej ochocko-mokotowskiej ruiny i tu akurat nie wiem, czy bardziej mnie przeraża jej obraz w filmie, czy to, że jeszcze gorzej wygląda w rzeczywistości. Być może za kilka lat będziemy patrzeć na te zdjęcia jak teraz na zdjęcia Stadionu Dziesięciolecia. Niestety. Na razie jest jak jest. Skra straszy nie tylko na ekranie.

Przystanek czwarty – Ministerstwo Zdrowia i Rodziny – znów Biblioteka Narodowa

To tu wszystkie wyszukiwane przez jednego z bohaterów kartoteki będą puste. Tu też zobaczycie, jak dobrze działa inwigilacja obywateli w alternatywnym 2003 roku. Kolejny raz miejsce, które znam ze spacerów i rekreacji przemienia się w złowrogi, owiany totalitarnym duchem koszmar.

Przystanek piąty – warszawskie metro

O ile niektóre z dziedzin techniki są w komunistycznym 2003 roku zaniedbane i opóźnione (patrz motoryzacja), o tyle metro warszawskie wydaje się być bardziej rozbudowane niż wszystkie obietnice wyborcze minionej jesieni. Oto schemat kilkunastu linii podziemnej kolejki. Co ciekawe, jakby się tak bliżej przyjrzeć, niektóre przystanki się nawet zgadzają, inne jednak ulokowano zupełnie „na oślep”. Kto by się tam przyglądał? No jasne, że my 😉

Wybuchy w Warszawie

Do tego momentu jeszcze w serialu nie doszłam. Co wybucha? Kto to zrobił? Jeśli obejrzycie oficjalny zwiastun, to zobaczycie, że w wyniku wybuchu wali się budynek „Telegrafu” przy św. Barbary 8, są to nieruchomości ówczesnej Telekomunikacji Polskiej. Jaką rolę grają one w serialu? Jak się dowiecie, to napiszcie.

Oglądanie 1983 to niezła zgadywanka lokacyjna

Dla osoby, która ogląda 1983 nie tylko na poziomie fabuły, ale zgłębia się również w zdjęcia i plany, każdy seans to niezła zgadywanka. Serial kręcony był w około dwustu lokalizacjach. Na ekranie wciąż przeplata się Warszawa, Wrocław, Lublin i jeszcze kilkanaście innych miejsc. Powyżej przedstawiłam kilka głównych lokalizacji z Warszawy, ale jest również sporo miejsc, co do których nie miałam pewności, czy na pewno są w Warszawie. Gdzieś mi jeszcze mignęło Muzeum Polin, kilka ulic Śródmieścia i ten dom, którego nie potrafię zlokalizować. Może mi pomożecie?

 

Uważasz, że to, co robimy jest wartościowe? Chcesz więcej?
Bardzo się cieszymy, bo robimy to właśnie dla Ciebie. Możemy powiadamiać Cię o nowościach na blogu. Żadnego spamu ani lania wody. Tylko nejciekawsze artykuły z danego tygodnia. 
Twój adres email jest u nas bezpieczny, a z listy powiadomień możesz się wypisać w każdej chwili.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here